Mix zdjęciowy #10

8/26/2014

Czas na kolejny mix zdjęciowy ;) Dziś w nieco innej formie, bo jako kolaże :) Pojawiają się tutaj zdjęcia, które publikuję na facebooku czy instagramie, ale wiem, że nie każdy z Was mnie tam śledzi, dlatego aby dotarły do wszystkich, zamieszczam je również tutaj co jakiś czas. 
Niezwykle ubolewam nad tym, że za chwilę muszę wrócić do szkoły i na dodatek zacząć przygotowania do matury. Może jednak ktoś zna sposób na przeskoczenie 3 klasy? ;)

Podczas przerwy od siłowego skupiałam się na cardio, którym była skakanka. Niesamowicie przyjemnie mi się skakało! A żeby nie nudziło mnie skakanie przez jakiś czas, włączałam sobie coś na laptopie i oglądałam, skacząc :D Np. odmóżdżający program Dżoanna i jej przyjaciółki z Miami.
Pewnego dnia zachciało mi się również poćwiczyć z Chodakowską i włączyłam sobie Turbo Spalanie. Ostatnio wykonywałam ten trening ponad roku temu i wiecie co? Różnica w mojej kondycji jest ogromna!

Kocham fit zakupy pod każdą postacią ;) Zdjęcie po lewej stronie przedstawia to, co udało mi się upolować w Kauflandzie. Zarówno blender jak i patelnia sprawdzają się bardzo dobrze, a w kaszce kukurydzianej po prostu się zakochałam!
Od jakiegoś czasu polowałam również na miód gryczany i w końcu udało mi się go kupić w Tesco. Ma nieco inny smak, ale dla mnie jest przepyszny. Na razie najlepszy ze wszystkich, które próbowałam :)

Oczywiście trochę jedzenia ;) Zdjęcie po lewej stronie przedstawia mój gulasz, który powstał z niczego. Miałam w domu pierś z kurczaka i nie wiedziałam, co z niej zrobić. Znalazłam w domu marchewkę, pieczarki, kostkę mięsną, a kurczaka mocno przyprawiłam i wrzuciłam wszystko do garnka i zalałam wodą. W ten sposób powstał przepyszny gulasz!
Po środku znajduje się kasza kuskus z odżywką białkową i borówkami. Zakochałam się w tym owocu! A kuskus uwielbiam w wersji słodkiej.
Po prawej stronie znajduje się ryż na mleku z jabłkiem i cynamonem. Pewnego dnia miałam ochotę na zupełnie inne śniadanie. Poza tym naszła mnie ochota, bo dzień wcześniej coś podobnego mama jadła na kolację. Tyle, że w znacznie mniej zdrowej wersji ;)

Kolejny fit gadżet, czyli gofrownica z Lidla. Sprawdza się naprawdę świetnie. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Mogłoby się wydawać, że przez te kształty gofry się rozwalają, ale tak nie jest, co możecie zobaczyć na zdjęciu po prawej. Gofry z mąki żytniej ze zblendowanymi borówkami.

W piątek po raz pierwszy w życiu wybrałam się na siłownie i podobało mi się. Mimo innych rzeczy, które się potem wydarzyły, pierwszą wizytę tam będę dość dobrze wspominać.
Ćwiczyłam z nieco większym obciążeniem niż w domu i to nieco było chyba trochę za duże, ponieważ nadwyrężyłam sobie czworogłowy uda w jednej nodze. Dlatego moje wczorajsze plany rozpoczęcia nowego FBW musiały pójść w odstawkę i zrobiłam trening górnych partii oraz brzucha. Dziś nie zrobię po raz kolejny górnych partii, bo muszą odpocząć po wczorajszym, a ból w nodze nadal się utrzymuje, choć jest już znacznie mniejszy, więc dziś w efekcie chyba nie będzie nic ;)


A na koniec mam dla Was pełną wersję filmiku z moją siostrą Zuzią w roli głównej podczas swojej rozmowy z Ewą Chodakowską (duży kalendarz na drzwiach) :D

video

41 komentarze

  1. Siostra rewelacyjna!
    Kochana, klasa maturalna zleci raz,dwa :) Dopiero pamiętam jak się bałam a zleciało raz, dwa i co gorsza było to 6 lat temu :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, jest cudowna :)
      mam nadzieję, że i mi zleci raz, dwa, przyznaję, że chciałabym już być na studiach, w nowym mieście ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam zakupy spożywcze ostatnio. Lubię chodzić, szukać i wybierać nowe smaki - zdrowe. Ja tez zaczęłam nowy trening siłowy FBW. A z Ewa dawno nie ćwiczyłem. Jak chce tos lekkiego stawiam na pilatesa i jogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaki trening zaczęłaś? :)
      również stawiam na pilates i jogę :) ale niestety obecnie nie mogę ani całkowicie wyprostować nogi, ani jej zgiąć

      Usuń
  3. Uwielbiam miód gryczany:) Gofrownica jest fajna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja teraz również uwielbiam :) najlepsze jaki jadłam :)

      Usuń
    2. zgadzam się, dosłownie można go wyjadać ze słoiczka:P

      Usuń
  4. Urocza siostrzyczka <3
    zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest wspaniała :) nie da się jej nie kochać :)

      Usuń
  5. ''Ewa masz ćwiczyć tak jak ja, rozumiesz?'' haha jaka kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha, tak, moja siostra to niezła aparatka :D

      Usuń
  6. Jejku, jaka ona słodka! :)
    Wszystkie te zdjęcia widziałam, nie wiem tylko dlaczego do tej pory nie jadłam kuskusu na słodko ;)
    Fajnie, że mimo wszystko siłownia Ci się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj jest słodka, ale jaka bywa nieznośna ;)
      ja tego również nie wiem, kuskus na słodko to niebo! musisz spróbować :)

      Usuń
    2. Kuskus na słodko jest pyszny, nie jadłaś? :D no nie...

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja pamiętam jak moja siostra była takim małym berbeciem, który spał całe dnie, a teraz już do przedszkola idzie :)

      Usuń
  8. Ta gofrownica jest cudowna. Moja mała by się cieszyła z takich zwierzaczków. U mnie 17.08 minął pierwszy miesiąc na siłowni. Mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. rośnie nam nowa gwiazda fitnessu ;)
    Jak przejść 3 klasę lo? nie wiem, bo dopiero idę do 1 i mam wielkiego stracha :) Cale zapewne jak się później okaże - strach jest nie potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha siostra przesłodka ! Co do klasy maturalnej- minie raz dwa ! Też zakochałam się w kaszce kukurydzianej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam pytanko ;) w jakim programie robisz te kolaże? bardzo fajnie wyglądają;)))))

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany takie gofry zwierzaki muszą być mega pyszne;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale malutka słodka:) Przypomina mi tą dziewczynkę Boo z jakiejś bajki:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Też idę teraz do maturalnej klasy, tyle że ja w technikum jestem, więc jeszcze stara podstawa, ale dodatkowo egzamin zawodowy, więc kolorowo nie jest ;/
    Margaret

    OdpowiedzUsuń
  15. Siostra dobra agentka :D
    Miód gryczany też należy do moich ulubionych, pyszna jest ta lekka goryczka w nim :)
    Jeśli chodzi o maturalną klasę to już Ci niewiele zostało, na pewno zleci Ci szybko, bo przecież zajęcia kończą się jakoś w kwietniu.
    Ładna forma, mam nadzieję, że noga szybko wróci do zdrowia! Czasem zbyt szybkie dodawanie obciążenia bywa zgubne, niby ciało jest w stanie przyjąć taki ciężar, ale mięśnie nie są przyzwyczajone i wtedy łatwo o kontuzję. Najlepiej bardzo powolutku iść do przodu z obciążeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, najlepiej powolutku :) wydawało się niewiele więcej ;)
      tak, zajęcia kończą się w kwietniu, ale jednak jeszcze sporo czasu do tego miesiąca ;)

      Usuń
  16. wróciłam!!!! i na pierwszy ogien widze GOFRY <3 ajjjj pycha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że wróciłaś! gofry są pyszne :D

      Usuń
  17. Zawsze najbardziej lubię oglądać zdjęcia jedzenia :D I to wszystko wygląda tak pysznie :) A te gofry <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również lubię zdjęcia jedzenia :D

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. sprawdza się naprawdę świetnie, za taką cenę jak najbardziej godna zakupu :)

      Usuń
  19. teraz wcinam kaszę kukurydzianą na słodko zamiast płatków owsianych :) uwielbiam!
    Jakie obciążenie wzięłaś na siłce?
    P.S. maturą się nie przejmuj, poczekaj na I rok studiów - nudna studentka IV roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznaję, że dokładnie nie wiem jakie to było obciążenie, trener nim sterował, a że podnosiłam i dawałam radę to pewnie uznał, że jest okej, wszystko wyszło z czasem ;)
      mówisz, że mam się bać I roku? :D

      Usuń
  20. Również podoba mi się gofrownica :)

    OdpowiedzUsuń
  21. FIT BLOG! OBSERWUJĘ OCZYWIŚCIE ♥
    ZAPRASZAM NA SWOJEGO BLOGA O ZDROWYM I AKTYWNYM TRYBIE ŻYCIA :)
    Co do posta... rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

FACEBOOK

Obserwatorzy