Ulubieńcy lutego 2016
3/09/2016Czas jak zwykle szybciutko mija! Tak się bałam sesji, a już dawno za mną. W domu porządnie wypoczęłam, spędziłam dużo czasu z rodziną, nadrobiłam spotkania z przyjaciółmi. Teraz nowy miesiąc, nowy semestr i nowe wyzwania ;) Ubiegły semestr skończyłam ze średnią 4.1 :) A tymczasem zapraszam do przejrzenia moich ulubieńców lutego.
źródło |
Otrzymałam te słodycze od stewiarni. Jejku! Smakują niebiańsko! Zdecydowanie się zakochałam! I o dziwo nie zjadłam wszystkich naraz :D A nutella - matko, aż mi ślinka cieknie na jej myśl! Niestety już się skończyło. Trza kupić! :D
Naszło mnie na babeczki kopiec kreta, które uwielbiam, więc rozmyślałam jak zrobić fit wersję, aż wymyśliłam! Nieskromnie powiem, że wyszły boskie i że to najlepsze babeczki w mojej karierze :D Przepis znajdziecie tutaj.
Tym razem dla odmiany swój czas wolny zamiast na książki poświęcałam na nadrobienie seriali i filmów, które chciałam obejrzeć. Klucz do wieczności poleciła mi moja mama, która tak samo jak ja kocha kino sci-fi. Film jest genialny! Najlepszy jaki oglądałam ostatnimi czasy! Milionerowi pozostaje niewiele życia ze względu na chorobę. Postanawia zatem wydać mnóstwo pieniędzy, aby przenieść swoją świadomość do nowego ciała, które miało zostać sztucznie wyhodowane w laboratorium. Okazuje się jednak, że ciało jest prawdziwe i należy od mężczyzny, który ma rodzinę.
5 komentarze
Te słodycze ze stewią strasznie mnie intrygują, będę musiała w końcu je dorwać :)
OdpowiedzUsuńBardzo różnią się w smaku te słodycze od zwykłych? :D
OdpowiedzUsuńZ sci-fi zobacz koniecznie również Kod nieśmiertelności i Transcendencja! :)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam słodycze ze stewią. Ostatnio nawet próbowałam coli i też jest ok (chociaż oczywiście unikam picia coli:D
OdpowiedzUsuńOmom ;) Słodkości ze Strwią pychotka, a Twoje babeczki podbiły serca chyba wszystkich.
OdpowiedzUsuń