Bądź optymistą! Ciesz się każdą chwilą!

5/16/2014

źródło
Ponoć to, czy ktoś jest optymistą czy pesymistą, sprawdza się prostym i znanym pytaniem Czy szklanka wody jest do połowy pełna czy do połowy pusta? Dla mnie zawsze do połowy pełna ;) Ale przyznaję, że nie zawsze tak było.  Dawniej moje myśli były wiecznie pesymistyczne. Ciągle się czymś martwiłam. Przejmowałam się błahostkami. Nie potrafiłam cieszyć się chwilą. Budowałam przeróżne czarne scenariusze. Czasem dochodziło do takich sytuacji, że nie mogłam wieczorem zasnąć, bo tak mocno się czymś martwiłam i myślałam co przyniesie przyszłość. Oczywiście tych pozytywnych zdarzeń nawet nie brałam pod uwagę. Miałam również tendencję do myślenia o przyszłości i przejmowania się wszystkim na zapas. Zaczęło to naprawdę kiepsko na mnie wpływać. Do tego dochodziła niska samoocena oraz brak pewności siebie. 

Postanowiłam z tym walczyć. Nie była to łatwa walka, ale udało się. Nie potrafię Wam powiedzieć, w jaki sposób właściwie to osiągnęłam. Po prostu się stało. Zaczęło się od tego, że ćwiczyłam, lepiej się odżywiałam, dzięki czemu zgubiłam zbędne kilogramy i zyskałam większe poczucie własnej wartości oraz pewność siebie. Skoro miałam już to, chciałam również potrafić cieszyć się drobnymi rzeczami. Do tej pory nie wiem w jaki sposób mi się to udało. Może dojrzałam? Może potrzebowałam czuć się dobrze w swoim ciele? Najważniejsze, że się udało. Przyznaję jednak, że nieraz wracam do tego, co było kiedyś. Miewam gorsze dni, jednakże szybko staram się pozbywać takich negatywnych myśli. Mimo, że generalnie pokonałam swój pesymizm, wiem, że potrzebuję jeszcze trochę czasu, aby na stałe zakorzenił się we mnie.

źródło

Dlaczego warto być optymistą?
Nie ma na to prostej i jednoznacznej odpowiedzi. Myślę, że przede wszystkim dlatego, iż życie mamy jedno i powinniśmy starać się przeżyć je jak najlepiej. Negatywne myśli, czarne scenariusze i wieczne zamartwianie się zdecydowanie nikogo nie uszczęśliwiają. A czy warto poświęcić życie na smutek? Oczywiście, że nie! 

Jak radzić sobie, gdy najdą Cie pesymistyczne myśli?
Każdy ma na to swój własny sposób. Mogą to być zakupy, film, książka, spotkanie z przyjaciółmi, spacer, trening i wiele wiele innych. Co działa na mnie? Chyba najbardziej czas spędzony z siostrą i jej uśmiech. Chyba nic mnie tak nie uszczęśliwia, gdy podbiegnie do mnie 3,5-letnia Zuzia, przytuli mnie i powie, że mnie kocha, bo jestem piękna i cudowna. 

Jak w ogóle stać się optymistą?
To jest bardzo trudne pytanie i chyba każdy powinien sam sobie na nie odpowiedzieć. Zastanów się nad tym jak wpływają na Ciebie negatywne myśli. Nie za dobrze, prawda? Nie warto się z tym męczyć. Walka z tymi wszystkimi zmianami w głowie może być naprawdę trudna, ale zdecydowanie ułatwi nam życie. Jak zacząć walczyć? Gdy tylko pojawią się czarne myśli, staraj się je odpędzać. Pomyśl albo zrób coś, co sprawia Ci przyjemność i powoduje, że się uśmiechasz. Nie zapominaj o tym, ile cierpienia są w stanie zadać Ci te wszystkie czarne scenariusze. A oczywiście nie chcesz cierpieć. Nikt nie chce. Zacznij dostrzegać drobne rzeczy. Nie przejmuj się błahostkami, które nie mają znaczenia. Pokochaj i zaakceptuj siebie. Pomyśl o tym, że zawsze mogło być gorzej. Podchodź do wszystkiego w sposób pozytywny. Często się uśmiechaj. Nawet do obcych ludzi, których mijasz w mieście. Otaczaj się wspaniałymi i optymistycznymi osobami. 



A jak jest z Tobą? Szklanka jest do połowy pusta czy do połowy pełna? :)

23 komentarze

  1. Zawsze byłam realistką. Twardo stąpałam po ziemi i zmierzałam ku konkretom, nie rozmyślałam, nie tworzyłam domysłów, dostrzegałam ogólnie mówiąc dobro jak i zło. Dziś jestem połączeniem realistki z optymistką a właściwie już od 10 lat. Choroba taty i jego walka pokazała mi jak czerpać to daje nam życie, czego oczekiwać i o czym marzyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie do połowy pełna ;) Bycie optymistką daje mi pewność siebie. Zauważyłam, że kiedy wierzę, że coś mi się uda- zazwyczaj rzeczywiście się udaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze u mnie do połowy pusta chyba ze względu na sytuacje jakie przeszłam ,ale ostatnio uświadamiam sobie że życie jest jedno i nie mogę żyć wspomnieniami czy żalem. Czas unieść głowę do góry i jakoś odciąć się od negatywnych sytuacji,myśli i toksycznych ludzi. Cieszę się że poznałam tutaj tyle ludzi od których dostałam ciepło,wsparcie,zrozumienie,dobre słowo ale i opieprz jak się należało:)

    Niezwykle mnie zainspirował ten wpis,aż sobie go zapisałam:D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło z tego powodu Kochana! :* będzie tylko lepiej!

      Usuń
  4. Ja mam różne chwile, ale staram się być optymistką.
    "Zastanów się nad tym jak wpływają na Ciebie negatywne myśli. Nie za dobrze, prawda?" - więc po co się męczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, nie ma sensu się męczyć

      Usuń
  5. U mnie do połowy pusta, nigdy nie byłam optymistką i jestem pewna, że nigdy nią nie będę ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również nie byłam, ale można się tego nauczyć ;)

      Usuń
  6. ja staram sie byc optymistka, jednak czasem realizm przewaza ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jakoś idealnie łączę optymizm z realizmem :D wiadomo, że każda sytuacja wymaga innego podejścia :)

      Usuń
  7. U mnie do połowy pełna, ale jeszcze w tamtym roku była pusta. Odkąd zaczęłam szukać szczęścia, życie wydaje się jakieś łatwiejsze, a świat ciekawszy :) Właśnie mnie zainspirowałaś do napisania o sposobach na gorsze dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Cię zainspirowałam!

      Usuń
  8. Bardzo Ci dziękuję za ten post. Mi ciągle ciężko uczy się optymizmu, ale myślę, że jestem na dobrej drodze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma za co! życzę powodzenia :)

      Usuń
  9. Wieczna optymistka, ale od niedawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz tylko wystarczy na stałe to zakorzenić w sobie ;)

      Usuń
  10. Do połowy pełna. Mimo bardzo wielu złych przejść dziś mogę powiedzieć, że to mnie wzmocnilo i jestem optymistą a życie miałam parszywe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że mimo wszystko się nie poddałaś!

      Usuń
  11. Post idealny, bez optymistycznego nastawiania do świata trudno o jakikolwiek sukces. Dlatego uśmiechajmy się ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) racja! należy ciągle się uśmiechać, to naprawdę pomaga :)

      Usuń
  12. Niestety, dla mnie szklanka jest zawsze do połowy pusta.... choć się to zmienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że się zmienia! :) nie poddawaj się :)

      Usuń

Instagram

FACEBOOK

Obserwatorzy