Kilka słów o depilacji woskiem w domu

6/23/2015

Mam dość ciemne i mocne włoski na ciele, więc pewnego dnia postanowiłam wypróbować depilacji woskiem. Na pierwszy raz zdecydowanie polecam pójście do dobrego salonu. Ja tak zrobiłam i umówiłam się u swojej zaufanej kosmetyczki na pierwszy w życiu zabieg depilacji woskiem. Dzięki temu zobaczyłam w ogóle jak moja skóra reaguje na taką metodę i przyglądałam się pracy kosmetyczki, aby wiedzieć jak dobrze nałożyć wosk i zerwać pasek ze skóry. W prawdzie u mnie efekt nie utrzymuje się te obiecywane w telewizji 6 tygodni, a jakiś 1-2 tygodnie, ale taka już moja natura i nie da się z nią walczyć. Niemniej jednak wosk lubię z tego względu, że odrasta mi mniej włosków i są słabsze. 

Nie da się jednak ukryć, że depilacja woskiem u kosmetyczki nie jest szczególnie tania, dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt i spróbować tego w domu. Wielokrotnie o tym wspominałam i dostawałam od Was wiele wiadomości na ten temat, więc postanowiłam zebrać wszystko w jednym miejscu i napisać taki post o domowej depilacji woskiem. Swój podgrzewacz kupiłam na allegro i wyniosło mnie to około 40zł. W zestawie był również brzoskwiniowy wosk i 100 pasków. Ceny takich zestawów są różne. Na ogół zależy to od tego, ile rzeczy się w nim znajduje. Jednak sam podgrzewacz kupicie już za 30zł. 

Czy boli? Wszystko zależy od Waszego progu bólu. Ja w prawdzie jestem bardzo delikatna i wszystko mnie razi, więc sądziłam, że się popłaczę czy coś, ale nie :D Nigdy nie było to dla mnie jakieś szczególne bolesne, a teraz po roku czasu już praktycznie nic nie odczuwam. 

Moja domowa depilacja nie może się obejść bez poniższych rzeczy:


1. Podgrzewacz do wosku - chciałam koniecznie ten, bo był różowy :D
2. Paski do depilacji - kupuje je w Naturze za jakieś 8zł i jest ich bodajże 60. Starczają na kilka depilacji. Na ogół przecinam je na pół, ponieważ tak mi wygodniej i włoski są dokładniej usuwane.
3. Wosk do depilacji - istnieje wiele innych firm i rodzajów o różnym kolorze, zapachu i właściwościach. Ja kupuję miodowy, bo ponoć dobrze nadaje się do mocnych włosków. Dostaniecie je w Naturze za 10zł. Taki wosk spokojnie wystarcza mi na depilacje całych nóg. Porównując zatem z cenami u kosmetyczki, gdzie kosztowałoby to z 80-100zł w zależności od salonu, zdecydowanie się opłaca.
4. Oliwka - używam jej do zmywania resztek wosku ze skóry. Zawsze mam jakąś w domu, bo olejuje tym włosy.
5. Krem dla dzieci - już od dłuższego czasu jestem wierna temu kremowi z firmy BabyDream i używam go zawsze po depilacji o goleniu.
6. Mąka ziemniaczana bądź puder dla dzieci - niestety nie ma tego na zdjęciu, bo akurat mi się skończyło.

Jak przebiega taki domowy zabieg depilacji woskiem?
Wkładam wosk do podgrzewacza i podłączam go do prądu około 1h przed depilacją. Potem biorę prysznic i dokładnie wycieram skórę. Siadam sobie gdzieś w pokoju na ziemi i biorę się do roboty. Mąka ziemniaczana bądź puder dla dzieci służy mi do wtarcia w skórę przed nałożeniem wosku. Dzięki temu wosk złapie tylko włoski i nie zerwiemy sobie skóry. Dostawałam takie pytania, więc koniecznie wspomnę. Nie, nie wyciągamy wosku z podgrzewacza, ponieważ po chwili zastygnie i nie da się z niego korzystać. Cały czas ma być w środku, gdzie utrzymuje stałą temperaturę, dzięki czemu jest płynnej konsystencji. Nakładamy wosk zgodnie z kierunkiem wzrostu włosa, nakładamy pasek i dobrze ugłaskujemy go również z kierunkiem wzrostu. Zostawiamy sobie kawałek na dole, aby móc swobodnie go zerwać. Zrywamy oczywiście w kierunku przeciwnym do wzrostu włosa i robimy to szybko i stanowczo. Dzięki temu usuniemy większość włosków. Po zakończonej depilacji pozbywamy się resztek wosku za pomocą oliwki i zostawiamy skórę bądź tak jak ja, nakładamy jeszcze na nią krem. Polecam zabieg wykonywać popołudniu lub wieczorem, a potem chodzić w jakichś luźnych ciuchach, aby nie obetrzeć skóry, która i tak już wiele wycierpiała ;)

Co robić po depilacji?
 
Nie martwcie się, jeżeli nie usuniecie wszystkich włosków. Mnie to nadal się zdarza, choć rzadko. Wszystko to kwestia wprawy. Należy również pamiętać o tym, że włoski po depilacji lubią wrastać. Aby temu zapobiec koniecznie powinno się stosować regularnie peeling. Ja robię to 2-3 razy w tygodniu i przygotowuję sobie sama peeling kawowy, który dla mnie jest zdecydowanie najlepszy. Potrzebujemy kawy (oczywiście nierozpuszczalnej), soli i wody. Sypiemy tyle, ile potrzebujemy, a następnie dodajemy na oko wody, aby uzyskać pożądaną konsystencje. Po peelingu skórę powinno się dobrze nawilżyć. Ja do tego celu również używam kremu dla dzieci BabyDream. Oczywiście czasem mimo stosowania peelingu jakiś włosek mi wrośnie. Ale są to rzadkie i pojedyncze przypadki. Wiele również zależy od naszej skóry i tego, ile taki zabieg wykonujemy. U mnie po roku czasu nawet, gdy peeling robię rzadziej to włoski praktycznie nie wrastają. Choć mam też problematyczne miejsca, gdzie kilka wrośnie mimo peelingów ;) 


To chyba by było na tyle. Jeżeli zapomniałam o czymś wspomnieć i macie jakieś pytania to śmiało napiszcie w komentarzu i wówczas na nie odpowiem :) A Wy jakie macie doświadczenie z depilacją woskiem? :)

5 komentarze

  1. ja jeszcze zastanawiałam się nad tą metodą, ale mnie przekonałaś chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja próbowałam, niestety domowa depilacja woskiem u mnie się nie sprawdza, bardzo dużo włosków zostaje za każdym razem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo chętnie bym wypróbowała tą metodę, ale nie wiem, czy mój próg bólu nie jest zbyt niski :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wyobrażam sobie domowej depilacji woskiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niem czy byłabym w stanie przeprowadzić domową depilację woskiem... Od jakiegoś czasu regularnie odwiedzam salon kosmetyczny - mój ulubiony to Time for Wax. Profesjonalne podejście kosmetyczek, szybko, sprawnie i prawie bezboleśnie :) Jeszcze nigdy się nie zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

FACEBOOK

Obserwatorzy