Kolejny miesiąc za nami. Czas zdecydowanie za szybko leci. Dlatego powinniśmy wykorzystywać go jak najlepiej się da. Lipiec minął mi niezwykle przyjemnie. Wyjechałam na dwa dłuższe pobyty nad morze i wspaniale spędziłam czas z rodziną i przyjaciółmi. Został mi jeszcze jeden miesiąc wakacji, więc wykorzystam go na odpoczynek. Aktywny oczywiście ;) Zapraszam na ulubieńców :)
Trening: Siłowy aerobowy z piłką swiss
Mimo upałów wykonywałam regularnie trening siłowy. Wysoka temperatura mi nie przeszkadzała, ponieważ bardzo spodobał mi się ten zestaw. Nie było jednak lekko, bo połączenie siłówki z aerobami po każdym ćwiczeniu nie należy do łatwych, szczególnie przy ogromnym słońcu za oknem. Jednak dałam radę. Wiatrak w ruch i heja :D Trening ten należy do bardzo intensywnych, ale jednocześnie jest bardzo przyjemny. Na pewno spodoba się osobom, które tak jak ja lubią się zmęczyć :)
Produkt spożywczy: Śliwki
Śliwki należą do jednych z moich ulubionych owoców! Najczęściej używałam ich jako dodatek do omletów czy pancakes. Oczywiście nie zjadam na raz takiej miski jak na zdjęciu ;) Po prostu w niej leżały :D
Posiłek: Zapiekanka z mięsa mielonego przekładana warzywami na patelnię
Kolejna część moich kulinarnych nowości z mamą ;) Zapiekanka z mięsa mielonego przekładana warzywami na patelnię. Pychota! Bardzo smaczna i bardzo sycąca. Oczywiście, jeżeli chcecie, możecie przełożyć mięso czymś innym np. fasolką szparagową, brokułami czy samymi ziemniakami.
Kosmetyk: Isana żel do golenia i balsam po goleniu oraz krem dla dzieci Babydream
Miewałam problemy z podrażnieniami po goleniu. Stwierdziłam, że czas się z nimi uporać i poszukać odpowiednich kosmetyków do mojej delikatnej skóry. Trochę eksperymentowałam, aż trafiłam na żel do golenia i balsam po goleniu dla skóry wrażliwej z Isany oraz krem dla dzieci na odparzenia Babydream. Taki zestaw sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Żel tylko na początku jest żelem, a potem zamienia się w piankę. Daje świetny poślizg maszynce, nawilża skórę i jest delikatny. Oczywiście dużą rolę odegrało znalezienie świetnej maszynki, ale o niej poniżej. Po goleniu nakładam balsam i czekam aż się wchłonie. Następnie smaruje skórę kremem Babydream, który łagodzi podrażnienia i nawilża. Ten krem na dziecięce odparzenia sprawdził się u mnie również w przypadku małych poparzeń słonecznych. Jak dla mnie jest świetny w wielu przypadkach.
Przybory kosmetyczne: Maszynka Gillette Venus
Jak wyżej wspomniałam, ta maszynka sprawdza się u mnie świetnie. Dobrze goli, nie podrażnia i nie sposób się nią zaciąć. Używam jej od miesiąca i jeszcze nie musiałam wymieniać wkładu. Zapłaciłam za nią 18zł z promocji. Regularna cena to 20-22zł. Jeżeli chodzi o cenę samych wkładów to widziałam w Rossmannie pakowane po dwa za około 20zł. Cena nie jest wcale taka duża w porównaniu do jakości i długości używania wkładów. Jeżeli macie problem ze swoją maszynką, to naprawdę polecam wypróbować Gillette Venus.
Piosenka: Elena feat. Glance - Mamma Mia (He's Italiano)
Ta piosenka prześladowała mnie cały lipiec, aż bardzo ją polubiłam i nie mogłam przestać słuchać. Niezwykle pozytywna ;) Słuchałam również dość często: Kase and Wrethov - Break Down oraz Pitbull feat. Jennnifer Lopez - We Are One (Ole Ola). W dzisiejszych ulubieńcach muzyki do ćwiczeń nie ma, bo nic nie zwróciło szczególnie mojej uwagi.
Film: Step Up All In
Tu nie będę się rozpisywać. Po prostu kocham filmy taneczne i półnagich przystojnych umięśnionych mężczyzn na dużym ekranie. Czego chcieć więcej? :D
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu
W tym miesiącu było wspaniale! 11 książek, 4056 stron, co daje 25,3cm. Wakacje to czas, kiedy mam dużo czasu wolnego i mogę poświęcić się czytaniu, co kocham! Nie ma ulubionej książki w ulubieńcach, bo wszystkie, które przeczytałam w lipcu bardzo mi się podobały i po prostu nie byłam w stanie wybrać jednej ;)
Posty - znalezione na innych blogach
Posty - najchętniej czytane na moim blogu
A jacy są Wasi ulubieńcy lipca? :)
Mimo upałów wykonywałam regularnie trening siłowy. Wysoka temperatura mi nie przeszkadzała, ponieważ bardzo spodobał mi się ten zestaw. Nie było jednak lekko, bo połączenie siłówki z aerobami po każdym ćwiczeniu nie należy do łatwych, szczególnie przy ogromnym słońcu za oknem. Jednak dałam radę. Wiatrak w ruch i heja :D Trening ten należy do bardzo intensywnych, ale jednocześnie jest bardzo przyjemny. Na pewno spodoba się osobom, które tak jak ja lubią się zmęczyć :)
Śliwki należą do jednych z moich ulubionych owoców! Najczęściej używałam ich jako dodatek do omletów czy pancakes. Oczywiście nie zjadam na raz takiej miski jak na zdjęciu ;) Po prostu w niej leżały :D
Kolejna część moich kulinarnych nowości z mamą ;) Zapiekanka z mięsa mielonego przekładana warzywami na patelnię. Pychota! Bardzo smaczna i bardzo sycąca. Oczywiście, jeżeli chcecie, możecie przełożyć mięso czymś innym np. fasolką szparagową, brokułami czy samymi ziemniakami.
Miewałam problemy z podrażnieniami po goleniu. Stwierdziłam, że czas się z nimi uporać i poszukać odpowiednich kosmetyków do mojej delikatnej skóry. Trochę eksperymentowałam, aż trafiłam na żel do golenia i balsam po goleniu dla skóry wrażliwej z Isany oraz krem dla dzieci na odparzenia Babydream. Taki zestaw sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Żel tylko na początku jest żelem, a potem zamienia się w piankę. Daje świetny poślizg maszynce, nawilża skórę i jest delikatny. Oczywiście dużą rolę odegrało znalezienie świetnej maszynki, ale o niej poniżej. Po goleniu nakładam balsam i czekam aż się wchłonie. Następnie smaruje skórę kremem Babydream, który łagodzi podrażnienia i nawilża. Ten krem na dziecięce odparzenia sprawdził się u mnie również w przypadku małych poparzeń słonecznych. Jak dla mnie jest świetny w wielu przypadkach.
Jak wyżej wspomniałam, ta maszynka sprawdza się u mnie świetnie. Dobrze goli, nie podrażnia i nie sposób się nią zaciąć. Używam jej od miesiąca i jeszcze nie musiałam wymieniać wkładu. Zapłaciłam za nią 18zł z promocji. Regularna cena to 20-22zł. Jeżeli chodzi o cenę samych wkładów to widziałam w Rossmannie pakowane po dwa za około 20zł. Cena nie jest wcale taka duża w porównaniu do jakości i długości używania wkładów. Jeżeli macie problem ze swoją maszynką, to naprawdę polecam wypróbować Gillette Venus.
Ta piosenka prześladowała mnie cały lipiec, aż bardzo ją polubiłam i nie mogłam przestać słuchać. Niezwykle pozytywna ;) Słuchałam również dość często: Kase and Wrethov - Break Down oraz Pitbull feat. Jennnifer Lopez - We Are One (Ole Ola). W dzisiejszych ulubieńcach muzyki do ćwiczeń nie ma, bo nic nie zwróciło szczególnie mojej uwagi.
![]() |
| źródło |
W tym miesiącu było wspaniale! 11 książek, 4056 stron, co daje 25,3cm. Wakacje to czas, kiedy mam dużo czasu wolnego i mogę poświęcić się czytaniu, co kocham! Nie ma ulubionej książki w ulubieńcach, bo wszystkie, które przeczytałam w lipcu bardzo mi się podobały i po prostu nie byłam w stanie wybrać jednej ;)
- Fitblogerka: Czy warto dać się zmienić?
- I love how it feels! - Spontaniczność
- She lifts: Aeroby na czczo - szybsze spalanie tłuszczu?






















