Moje małe włosomaniactwo - szczotka Tangle Teezer & gumki InvisiBobble

4/26/2015


Od kiedy pamiętam, zawsze uwielbiałam o siebie dbać, poddawać się różnym zabiegom pielęgnacyjnym czy kupować jakieś gadżety, które mi w tym pomagały. Jakiś czas temu zaczęłam zauważać, że moje włosy coraz bardziej się puszą, nie są gładkie i babyhair odstają na wszystkie strony. Wyglądałam zatem, jakbym w ogóle się nie czesała ;) Dwa miesiące temu zaczęłam olejować włosy i już widzę pierwsze efekty. Jednak o tym będzie oddzielny post.

Przez prawie całe życie mam długie włosy z wyjątkiem dwóch epizodów, gdy postanowiłam je ściąć do ramion. Ale nigdy więcej! Najlepiej czuję się w długich włosach. Choć czasem mi przeszkadzają, uwielbiam je. Obecnie moje końcówki nadają się tylko do podcięcia, ale to dopiero po maturze, bo mówią, że jak się obetnie przed, to odetnie się również wiedzę :D Nie jestem przesądna, ale jednak nie będę ryzykować ;) Choć dzięki olejowaniu nawet one zaczęły wyglądać lepiej. 

Olejowanie olejowaniem, a ja jednak zaczęłam zauważać, że również moja szczotka do włosów i gumki mi nie służą. Wraz z gumką ściągałam również wiele włosów, a na głowie pozostawała gigantyczna fala, gdy robiłam wysoką kitkę. Szczotka za to po prostu rwała moje włosy i słyszałam jak pękają. Na dodatek niby je czesała, ale włosy były bardziej napuszone niż przed ich rozczesaniem. Postanowiłam zatem kupić te dwa nowe gadżety i nie żałuję! Jestem bardzo zadowolona i są to moje najlepsze zakupy w ostatnim czasie.


Gumki Invisibobble
Zalety:
  • bardzo dobrze trzymają włosy i nie zsuwają się z nich, nawet po rozciągnięciu się
  • są śliczne i uroczo wyglądają na głowie
  • nie wyrywają włosów
  • nie powodują bólu głowy, nawet przy wysokiej kitce, co zawsze było dla mnie problemem
  • po zdjęciu ich nie pozostawiają na włosach fali albo jest ona niewielka
  • cena, 3 gumki kosztują 5zł w Rossmannie
  • są trwałe, z pewnością będę je miała bardzo długo
  • idealne do związania włosów po olejowaniu, ponieważ nie nasiąkną nim, potem wystarczy je umyć
Wady:
  • dla mnie brak

 

Szczotka Tangle Teezer
Zalety:
  • dobrze rozczesuje włosy
  • idealnie nadaje się do masażu głowy
  • prawie nie ciągnie włosów i nie wyrywa ich
  • nie sprawia, że moje włosy się puszą
  • jakimś cudem wygładza je
  • zauważyłam, że wypada mi znacznie mniej włosów
  • bardzo łatwo się ją czyści
  • nie powoduje elektryzowania się włosów
Wady:
  • cena, 35-40zł za szczotkę to nie jest mało, ale z drugiej strony jest to zakup wart tej ceny
  • brak rączki, jednak po kilku użyciach się przyzwyczaiłam i teraz używa mi się jej bardzo dobrze
Dla mnie obie te rzeczy są świetne i absolutnie nie żałuję ich kupna. Moje włosy bardzo się z nimi polubiły. Żeby było jasne, nie dostałam tych produktów do testowania. Kupiłam je z własnych pieniędzy i naprawdę polecam. Ktoś z Was ich używa? Jesteście zadowoleni? :)

23 komentarze

  1. szczotke uzywam i zauwazylam poprawie tak jak i Ty. niestety na gumki poluje w kilku rosmanach, nie wiem czy mam pecha i w tych w ktorych szukam ich nie wprowadzili, a moze ciagle sa wykupione. pozostaje mi zamowic przez internet :)
    o olejowaniu poniekad slyszalam, moglabys napisac skrocie jak wykonuje sie taki zabieg? bo nie wiem jak sie do tego zabrac :) z gory dziekuje !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupowałam w Szczecinie, bo w moim mieście ich nie ma, tutaj nawet nie wiedzą, co to ;)
      ja wlewam odrobinę oleju do plastikowego pudełeczka, dzielę włosy na kilka pasm i po prostu wcieram olej pasmami, używam olejków dla dzieci babydream i hipp :)

      Usuń
    2. i idziesz w tym spac czy zmywasz olej np po godzinie? :)

      Usuń
    3. zmywam po 2-4h :) czasem po 1h, zależy ile mam czasu :) ale nigdy w tym nie śpię

      Usuń
    4. dzieki za informacje, na weekend sprobuje :]

      Usuń
  2. Gumki nie mam, ale szczotkę posiadam i z całego serca ją polecam :)
    Pozdrawiam,
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama mam Tangle Teezer od jakiegoś czasu i bardzo jestem zadowolona.
    Jednak mi się ją czyści całkiem trudno ;D Jeszcze tylko gumki do kompletu i zobaczymy czy będę tracić ich mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze nie zauważyłam ani jednego włosa na tej gumce :D

      Usuń
  4. mam TT już dwa lata i nadal nadaje się do użytku, więc stanowczo warte swojej ceny :)

    http://www.pretty-perfection.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. porównując, że te zwykłe tanie szczotki psuły mi się zawsze stosunkowo szybko, to zdecydowanie TT się bardziej opłaca :)

      Usuń
  5. Jej, jak ta różowa ładnie wygląda na włosach! Chyba kupię sobie trzeci zestaw... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tych kolejnych gumek nigdy za wiele :D mnie jedną siostra ukradła, bo stwierdziła, że ładna :D

      Usuń
  6. Szczotkę miałam,ale jednak wolę swoją drewniana:) Co do gumek to już kolejny raz słyszę o ich dobrym działaniu ,tylko czy dobrze trzymają włosy tak żeby nie wiązać ich co kilka minut?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czeszę kitkę tylko rano i nie robię jej ponownie ani razu w ciągu dnia, bo się nie psuje, więc chyba dobrze trzyma :D Ale do biegania, interwałów itd. kitka nie da rady, choć i tak trzyma lepiej niż taka zwykła. Osobiście tutaj wolę wszelkiego rodzaju warkocze :)

      Usuń
    2. U mnie nawet na Fight Clubie gumki się sprawdziły (mówię o tych pojedynczych "kabelkach"). A przeprawę miały wcale nie słabą - skakanka, walka w stójce, przeskoki na piłce i całkiem sporo siłowych... Na bieżni też dają radę.
      Ale myślę, że dużo zależy od tego, jak zwiążesz włosy. Ja czasami w czasie pracy (siedzącej na maksa!) muszę poprawiać fryzurę, bo gumka się zsunie ;)

      Usuń
  7. uwielbiam tangle... mam zwykla i pozdrozna i obie ubostwiam :) co do invisi to jednak przy mocnym sciagnieciu ii tak wyrywa mi wlosy a mam ta oryginalna invisi, a lubie mocno sciagniete wlosy :P

    OdpowiedzUsuń
  8. TT jeszcze nie mam, ale kupiłam jedną gumkę IB (jedna za 5 zł) i jestem zawiedziona! Kompletnie wyślizgują mi się włosy z kitki, na treningu jest tragedia, muszę poprawiać miliona razy. Wyglądają naprawdę uroczo, ale co z tego, skoro w ogóle nie trzymają moich włosów. WYpróbuję jeszcze te z rossmana, ale jakoś jestem sceptycznie nastawiona ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super blog!
    Zapraszam w wolnym czasie do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczotkę mam w tym samym kolorze i bardzo sobie chwalę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam szczotkę już ho ho bardzo ją lubię. Chyba nadeszła pora kupić taką dziecięcą córeczce:) Natomiast gumki mnie ciekawią, jak gdzieś zobaczę to kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Co do gumek, to całkiem się z nimi polubiłam, chociaż moim zdaniem nie wyglądają jakoś super, co do TT- to byliśmy razem 2 lata. Tworzyliśmy udany związek, ale teraz zmieniłam partnera na szczotkę Ikoo, polecam do wypróbowania- podobna do TT, ale bardziej przemyślana :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

FACEBOOK

Obserwatorzy