Idealne sylwetki według Nebeski: Magdalena Domagala

6/10/2014

Bohaterką dzisiejszego wpisu jest Magda, która prowadzi bloga She lifts. Ma 18 lat i jest miłośniczką treningu siłowego. Na blogu dzieli się swoimi pysznymi przepisami, treningami oraz przydatnymi radami. Pokazuje kawałek swojej codzienności i udowadnia, że można żyć zdrowo i aktywnie bez poświęcania temu 24h na dobę. Jest dla mnie ogromną inspiracją! Sporo trenuje, co oczywiście widać w jej pięknej sylwetce. Jak sama mówi, nie jest na diecie. Po prostu dobrze się odżywia. Śledzę jej bloga już od jakiegoś czasu i powiem Wam, że jest niesamowicie pomysłowa, jeżeli chodzi o posiłki.

Wyjazd na wymianę do Brazylii spowodował, że Magda przytyła około 7-8kg. Jednak chciała wrócić do swojej poprzedniej wagi i zaczęła interesować się fitnessem. Na początku liczyły się dla niej tylko względy estetyczne, jednak potem doceniła taki styl życia i postanowiła go kontynuować. Choć sama mówi, że są to zdjęcia dopiero przed i w trakcie, to osobiście uważam, że już wygląda naprawdę cudownie!


Magda zawsze pisze o tym, co ćwiczy. Możecie skorzystać z prezentowanych przez nią zestawów oraz obejrzeć filmiki, na których przedstawia niektóre ćwiczenia. Zawsze zachęca do treningu siłowego, który dzięki niej daje najlepsze efekty. Tutaj znajdziecie kilka rad odnośnie tego jak zacząć treningi na siłowni. Z pewnością się przydadzą. Jej przykładowe zestawy możecie zobaczyć m.in. tutaj oraz tutaj. Po więcej filmików zapraszam tutaj oraz tutaj


 





Jeżeli chodzi o odżywianie i pyszne przepisy, to ślinię się na widok każdego zdjęcia publikowanego na jej blogu. Przepisy są naprawdę świetne. Bardzo proste w przygotowaniu i nie zajmują zbyt wiele czasu. Jeżeli nie potraficie żyć bez słodyczy, na blogu Magdy znajdziecie mnóstwo zdrowych słodkości, które z pewnością Wam posmakują. Jeżeli chcecie wiedzieć, co jest jej jedzeniowym must have, zapraszam tutaj. Jej blog jest również pełen przydatnych rad, np. odnośnie diety redukcyjnej.






Blog Magdy jest pełen bardzo interesujących wpisów i ciekawostek dotyczących zdrowego trybu życia. Jeżeli nie wiesz, czym jest Whey i chcesz dowiedzieć się co nieco o suplementach - klik. Chodzisz na siłownię i nie widzisz efektów? - klik. Nadal nie masz płaskiego brzucha? Sprawdź czy nie popełniasz tych błędów - klik.

Magda jest dla mnie ogromną inspiracją i jako kolejna udowadnia, że zwykły człowiek również może być fit! Nie musisz być sławny i bogaty. Wystarczą chęci i zaangażowanie. Jeżeli jesteś miłośnikiem treningu siłowego, koniecznie zajrzyj na jej bloga. Z pewnością znajdziecie wspólny język ;) Kocham jej przepisy, na których widok zawsze się ślinię! Nie trzeba spędzać całych dni w kuchni, aby jeść zdrowo i dobrze wyglądać. Choć Magda twierdzi, że jej sylwetka jest nadal w trakcie robienia się, osobiście uważam, że naprawdę wygląda cudownie i przeszła wspaniałą metamorfozę. Nie chodzi nawet o wygląd, ale o zmiany, które zaszły w jej psychice. Zdrowy styl życia wszedł w jej krew i mam nadzieję, że zostanie już tam na zawsze :)




Tradycyjnie mam dla Was również tekst prosto od bohaterki wpisu :)

Co spowodowało, że przytyłam?

Zdjęcia 'przed' są z listopada i maja 2013, czyli roku, w którym osiągnęłam swoje(!) apogeum jeśli chodzi o poziom tłuszczu ;). Przytyłam około 7-8kg. Był to jedyny efekt uboczny rocznej wymiany w Brazylii. Do szkoły chodziłam na 7:30 i nie chciało mi się wcześniej wstawać, żeby zjeść śniadanie. Pierwszy posiłek jadłam po lekcjach, o godzinie 12:00. Codziennie mięcho wołowe, desery i hektolitry soków. Wszędzie jeździłam samochodem - bo bezpieczniej, w szkole nie miałam WF, a lekcje tańca nic nie dawały przy takim trybie życia. Dużo imprezowałam, czasami jadłam raz dziennie, czasami jadłam trzydzieści razy dziennie. I tak się narodził pączuszek - grubiutki, ale wówczas bardzo szczęśliwy :)


Co spowodowało, że zmieniłam styl życia na zdrowszy?

   Praktycznie to samo :) Mianowicie Brazylia. Chciałam w rozsądny sposób wrócić do swojej wagi sprzed wymiany, więc zaczęłam interesować się fitnessem. Wtedy liczyły się dla mnie głównie względy estetyczne, dopiero później doceniłam to jaki ten styl życia ma wpływ na moje zdrowie i samopoczucie.

   Zaczęłam dużo czytać na ten temat i konsultować się z poznanymi trenerami. Wiadomo - apetetyt rośnie w miarę jedzenia; z każdą kolejną zdobytą informacją chciałam dowiedzieć się więcej! Zrozumieć jak funkcjonuje moje ciało, jak o nie dbać i (co moim zdaniem najważniejsze) czym je karmić, żeby uzyskać określony efekt  :)


Mój mini apel do wszystkich pięknych czytelniczek Natalii: 

NIE BÓJCIE SIĘ CIĘŻARÓW! Oczywiście każda aktywność fizyczna jest super i ma wiele zalet, ale ja zawsze będę stawiała na piedestał ćwiczenia z obciążeniem, o których mogłabym gadać godzinami i zbijać każdy argument kontra :) Ważne, według mnie, jest również to, by starać się zrozumieć dlaczego coś w dany sposób działa, musisz obudzić w sobie ciekawość. Nie traktuj każdej informacji przeczytanej w internecie jak prawdy objawionej. Pamiętaj, że pracujesz na swoje ciało i swoje zdrowie, a każdy organizm reaguje inaczej na wszelkiego rodzaju bodźce. Skup się na sobie i nie porównuj sie do innych!

Poprzednie wpisy z cyklu Idealne sylwetki według Nebeski:
PS. Kto się wybiera na warsztaty z Ewą Chodakowską w Szczecinie? :)
Będę miała okazję kogoś z Was spotkać? :)

25 komentarze

  1. Moją motywacją też jest od dziś:) meegaa ciesze się że piszesz tkie posty tyle nowych ciekawych ludzi można poznać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Ci się podobają takie wpisy :)

      Usuń
  2. Faktycznie dziewuszka jest bardzo motywująca:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Motywuje :) Bardzo lubie takie posty :)

    http://live-laught-love00.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie to opisałaś, wpadłam na jej bloga wczoraj, zupełnie przypadkowo, i choć ciężary nie są mi bliskie, to jednak po Twoim poście wrócę tam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię jej bloga, nigdy nie mogę się nadziwić skąd bierze tyle pomysłow na pyszne jedzonko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 70% moich myśli to jedzenie hahah

      Usuń
    2. i przez to ja wiecznie jestem głodna jak wchodzę na tego bloga :D

      Usuń
  6. Lubię czytać jej wpisy bo często znajdę tam coś ciekawego:) Dziewuszka z niej bardzo pozytywna a to również ważne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również zawsze znajduję coś ciekawego :) zgadzam się, jest bardzo pozytywną osobą, a ja uwielbiam to w ludziach :)

      Usuń
  7. DZIĘKUJĘ NATALIA!!! :))) trochę jestem zawstydzona haha

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem zmotywowana do dzialania,ale u mnie najgorzej jest z dieta ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że większość osób ma większe problemy z dietą niż z treningami ;)

      Usuń
  9. To Ty jesteś ze Szczecina czy przyjeżdżasz?

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogę się na nią napatrzeć <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna dziewczynka i dobry przykład na to, że ćwiczenia z ciężarami nie zrobią z kobiety Schwarzeneggera ;) ale z jedzeniem to uważam, że trochę obsesja - moim zdaniem wystarczy 80% dobrego odżywiania, 20% można odpuścić :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

FACEBOOK

Obserwatorzy